poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Zderzenie z czernią.

W sumie od nadejścia wiosny unikałam ciemnych kolorów jak ognia i każdą bluzkę, czy spodenki starałam się złamać kolorowymi bransoletkami, torebkami.
Tym razem postawiłam ta ciemną stronę mocy ;)
Sukienka jest najnowszym nabytkiem i powiem szczerze, że podbiła moje serce chociaż nie jestem pewna czy, często będzie wyciągana z szafy z powodu dość nietrafionej jak na mnie długości:( Co prawda dzisiaj maszerowałam w niej mając pod spodem spodenki i ponoć nie wystawały i nie psuły całości, a ja czułam się pewniejsza, że za chwilę nie będę świecić majtkami, ale nosząc je pod tak piękną sukienką miałam poczucie, że to jakaś totalna profanacja jest ^^







Sukienka - Choies
Bransoletki - Giovanna, Bariza

16 komentarzy:

  1. ślicznie bardzo ;D nie byłaś skrępowana w tej sukience? bo jak widzę, to góra jest mega prześwitująca a chyba jesteś bez biustonosza ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Góra leży na mnie idealnie, a ja w sumie biustu nie posiadam, więc po wykonaniu kilku skłonów i wygibasów stwierdziłam, że nic więcej widać być nie powinno ^^

      Usuń
  2. świetnie wyglądasz, znam to uczucie, "podwiewającej sukienki" zawsze noszę jakieś wygodne spodenki krótkie dresowe, żeby nie świecić tyłkiem :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna sukienka, a to że tam ciut, ciut za dużo odsłania... w tym wieku i z taką figurą nigdy nie za dużo ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie wyglądasz ;) piękna sukienka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna stylizacja <3 sukienka wspaniała!
    Obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  7. Sukienka bardzo odważna , całość zgrywa sie rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. sukienka marzenie! Rewelacyjnie wyglądasz <3

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz, obserwację, odwiedziny!:)